Wyniki eksperymentów kulinarnych pieczonych, gotowanych tudzież surowych, jak również doświadczenia w przygotowywaniu potraw bezglutenowych.
niedziela, 19 lutego 2012

Czekoladowa Pavlova

Czekoladowy Weekend powinien trwać przynajmniej przez tydzień, może wtedy zdążyłabym cokolwiek przygotować ;) Poprzednia propozycja była na szybko, a obecna spowodowana zapasem białek w zamrażalniku. Muszę przyznać, że pavlova w wersji czekoladowej jest przepyszna! Do tego mus z wiśni i bita śmietana, niebo w gębie :) Przepis z Moich Wypieków.

Czekoladowa Pavlova

Przepis (zamiast jednej zrobiłam 5 mniejszych bez):

  • 5 białek
  • 250g cukru pudru
  • 3 łyżki kakao
  • 50g gorzkiej czekolady
  • łyżeczka octu jabłkowego (nie miałam winnego)
  • szczypta soli

Posiekać czekoladę. Białka ubić z szczyptą soli, powoli dodając cukier, na końcu dodać ocet. Delikatnie wmieszać kakao i czekoladę. Masę wyłożyć na papier do pieczenia (jako jedną lub kilka mniejszych bez). Mniejsze bezy piec przez 30-40 minut w 150°C.

Bezy podawać z bitą śmietaną i kwaśnymi owocami, np. musem w wiśni.

Czekoladowa Pavlova

 



Alternatywa dla zwykłego budyniu (czy też raczej kisielu mlecznego) znaleziona w książce "Dieta South Beach" Arthura Agatstona jako "Ciasto czekoladowe na kruchym spodzie". W oryginale spód zrobiony był z "dmuchanego" ryżu, ja natomiast wykorzystałam bezglutenowe płatki kukurydziane i ryżowe. Zwiększyłam też ilość budyniu, ponieważ wydaje mi się, że byłoby go za mało.

Czekoladowy budyń na spodzie z płatków

Przepis (forma o średnicy 20cm):

  • 2 szklanki prażonego ryżu (dałam po szklance płatków ryżowych i kukurydzianych)
  • 3 łyżki (z górką) masła z orzechów arachidowych (niesolonego i niesłodzonego)
  • budyń czekoladowy z 0.5l mleka1

Podgrzać masło orzechowe, dodać ryż (płatki) i wymieszać. Wylepić formę (wyłożyłam na spód, ponieważ masa była sypka) i wstawić do zamrażalnika na godzinę (włożyłam do lodówki). Następnie (po 1h) zrobić budyń i od razu przelać do formy. Schłodzić w lodówce przez godzinę.

Przepis dodaję do Czekoladowego Weekendu



1 Zrobiłam budyń z 3 szklanek mleka, 3 pasków czekolady deserowej, 3 łyżek kakao, 3 łyżeczek cukru i ok. 15 łyżeczek skrobi kukurydzianej (potrzeba jej więcej niż ziemniaczanej do zagęszczenia)

niedziela, 12 lutego 2012

Wzorując się na przepisie z Kuchni pod świerkami upiekłam szarlotkę w wersji bezglutenowej. Musiałam oczywiście zmodyfikować oryginalny przepis dostosowując go do własnych potrzeb. Do mieszanki mąk dodałam mąki kasztanowej i okazało się, że ciasto wyszło bardzo smaczne ze słodkawym smakiem kasztanów. Obecnie wykorzystuję też gumę ksantanową zamiast gumy guar. Musiałabym powtórzyć wypiek z tą drugą, żeby się przekonać o różnicach, ale ciasto było bardzo elastyczne - wręcz nie chciało się kruszyć na kruszonkę ;) Ciasta wyszło mi za dużo na użytą formę, ale zamroziłam resztę.

Szarlotka bezglutenowa

Przepis (tortownica o średnicy 20cm - można użyć większej, ciasta było za dużo):

  • 3 szklanki mąki bezglutenowej (wyszło ok. 400g - 2.5 szkl. mieszanki i 0.5 szkl. mąki kasztanowej)
  • 0.5 szklanki cukru
  • 200g masła
  • 1 łyżeczka gumy ksantanowej (lub guar)
  • 3 łyżki śmietany (użyłam 18%)
  • jajko (trochę białka zostawiłam do posmarowania spodu)
  • szczypta soli
  • bułka tarta bg lub trochę mąki na spód pod jabłka

Wymieszać mąki, gumę ksantanową (lub guar), cukier, sól, dodać jajko, śmietanę i pokrojone w kostkę masło. Zagnieść całość na jednolitą masę. Wylepić wysmarowaną masłem tortownicę połową ciasta (lub mniejszą ilością, zależnie od wielkości formy - u mnie spód miał grubość 0.5cm). Posmarować spód odłożonym wcześniej białkiem, ponakłuwać widelcem i piec przez 15 minut w 160°C.

  • 3 duże kwaskowe jabłka (użyłam 2, ale usiadły, więc radzę więcej)
  • łyżeczka cynamonu
  • łyżeczka cukru waniliowego
  • sok z cytryny
  • płatki migdałowe

Jabłka obrać i pokroić w plasterki, skropić sokiem z cytryny, wymieszać z cukrem waniliowym i cynamonem. Na podpieczony spód wysypać trochę bułki tartej lub mąki (żeby spód nie rozmiękł od wilgoci z jabłek), ułożyć jabłka, posypać płatkami migdałowymi, a na nich rozłożyć kruszonkę z reszty ciasta lub, jak w oryginale, rozwałkowany płat ciasta. Piec przez 1 godzinę w 160°C.

Szarlotka bezglutenowa

środa, 28 grudnia 2011

Piernik bezglutenowy z bakaliami

Eksperymentalny bezglutenowy piernik wzbogacony bakaliami, przełożony domowymi powidłami śliwkowymi oraz polany gorzką czekoladą. Niczym nie ustępuje "zwykłemu" piernikowi z mąki pszennej. Lekko kwaśne powidła przełamują słodycz ciasta i nadają mu wilgoci. Przyprawę do piernika zrobiłam samodzielnie :)

Przepis (keksówka ok. 28x10cm):

  • 100g mąki kukurydzianej
  • 100g mąki z tapioki
  • 50g mąki sojowej
  • 50g skrobi ziemniaczanej
  • 150g cukru trzcinowego (dałam demerara)
  • 150g miodu
  • 100g masła
  • 3 jajka (oddzielnie żółtka i białka)
  • 6 czubatych łyżeczek śmietany
  • 4 łyżeczki przyprawy do piernika (dałam własnoręcznie zrobioną)
  • 1.5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżeczki kakao
  • szczypta soli
  • 200g bakalii (np. figi, daktyle, rodzynki)
  • powidła do przełożenia
  • tabliczka gorzkiej czekolady

Bakalie pokroić drobno, zalać wrzątkiem i zostawić na kilka minut. W garnuszku rozpuścić masło, miód i cukier, dodać przyprawy i kakao, zostawić, żeby lekko ostygło. W misce wymieszać mąki, sól i sodę, dodać ciepłą masę miodową i wymieszać. Następnie dodać żółtka i śmietanę, całość wymieszać dokładnie. Dodać do ciasta odsączone z wody bakalie i wymieszać. Białka ubić na sztywno, dodać do ciasta delikatnie mieszając. Masę wlać do przygotowanej formy (ja wyłożyłam papierem do pieczenia). Piec w 170°C 50-60 minut (do suchego patyczka). Ostudzone ciasto przekroić wzdłuż na pół, przełożyć gorącymi powidłami, złożyć i wierzch polać rozpuszczoną czekoladą.

Piernik bezglutenowy z bakaliami

poniedziałek, 14 listopada 2011

Danie bynajmniej nie dietetyczne (ani fotogeniczne) ;) z pysznym sosem serowym - pomysł zaczerpnięty stąd.

Zapiekanka ryżowa z brokułami

Przepis (porcja dla 3-4 osób):

  • 200g ryżu
  • 2 filety z kurczaka (ok. 500g)
  • brokuł
  • kilka pieczarek
  • 200g śmietany (użyłam 18%)
  • serek camembert (120g)
  • ser żółty
  • przyprawy (sól, pieprz, oregano, bazylia, tymianek)

Ryż ugotować. Kurczaka pokroić w kostkę, przyprawić do smaku i usmażyć (sok od kurczaka powstały w trakcie smażenia odlałam i dodałam później do sosu). Pieczarki pokroić w plasterki i podsmażyć. Brokuła podzielić na różyczki i ugotować lekko na parze. W śmietanie rozpuścić ser camembert, dodać sok od kurczaka. Naczynie żaroodporne wysmarować masłem, nasypać ryż, następnie nałożyć pieczarki, kurczaka, brokuła, całość zalać sosem i posypać przyprawami. Piec w 200°C przez 20 minut pod przykryciem. Następnie zdjąć pokrywkę, na wierzch położyć warstwę żółtego sera i piec kolejne 10 minut.

Zapiekanka ryżowa z brokułami

niedziela, 06 listopada 2011

Lekkie ciasto z piankową warstwą, które zrobiłam na zamówienie Męża :) Przy robieniu pianki opierałam się na przepisie Majany. Warstwa pianki wyszła dosyć gruba, można zwiększyć też ilość galaretki (u mnie już się nie zmieściła w tortownicy).

Biszkopt z pianką, owocami i galaretką

Biszkopt bezglutenowy (na tortownicę 20cm - można użyć większej):

  • 2 jajka (osobno żółtka i białka)
  • 1/3 szklanki cukru
  • 0.5 szklanki mąki (kukurydziana i ziemniaczana)
  • 0.25 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia
  • szczypta soli

Białka na sztywno ubić z solą i cukrem, następnie dodać żółtka i mąkę z proszkiem, wszystko wymieszać. Ciasto wylać na tortownicę wyłożoną papierem do pieczenia (sam spód), boków nie smarowałam. Piec ok. 12 minut w 180°C (do suchego patyczka). Wyciągnąć i zostawić do ostygnięcia.

Warstwa piankowa (z przepisu Majany):

  • 1 opakowanie galaretki
  • 200ml śmietanki kremówki
  • 200ml mleka
  • 200ml wody

W zagotowanej wodzie rozpuścić galaretkę i zostawić do ostygnięcia, tak, żeby zaczęła lekko tężeć. Bardzo zimną kremówkę (wkładam do zamrażalnika, lepiej się ubija) ubić z mlekiem, następnie wlać galaretkę i ubijać do połączenia. Wylać masę na biszkopt - bardzo szybko tężeje.

II wersja warstwy piankowej (dodane 22.11.2013):

  • 1 opakowanie galaretki lub 5-6 łyżeczek żelatyny
  • 200ml kremówki
  • 200g jogurtu lub kefiru
  • 200ml wody
  • opcjonalnie cukier

Zalać galaretkę/żelatynę chłodną wodą1, po 10 minutach zagotować mieszając do rozpuszczenia galaretki. Kremówkę ubić, dodać jogurt i dalej ubijać. Wlać ostudzoną galaretkę i ubijać do połączenia. Wylać masę na ciasto.

Warstwa z galaretką i owocami:

  • owoce (użyłam brzoskwiń z puszki)
  • galaretka
  • 250ml wody

Galaretkę rozpuścić w zagotowanej wodzie, zostawić, aż zacznie tężeć. Owoce pokroić i rozłożyć na piance, zalać galaretką. Przechowywać w lodówce.

1 Wg mnie łatwiej się rozpuszcza niż przy wsypywaniu galaretki do wrzątku.

sobota, 22 października 2011

Bezglutenowy tort z musem czekoladowym

Prezentowane torciki zrobiłam na urodziny swoje, potem na urodziny Teściowej, a zrobię jeszcze jeden taki na urodziny Babci :) Biszkopt zrobiłam z przepisu Dorotuś na biszkopt rzucany, oczywiście podmieniając mąki. Świetny przepis bez użycia proszku do pieczenia, a rzucanie daje wielką frajdę ;) Krem nie jest żadną nowością, podobne przepisy krążą po internecie. Bardzo pasuje mi jego konsystencja, jest lekka, ale nie ma niebezpieczeństwa z rozlewaniem się, jaki miałam kiedyś z kremem na samej śmietanie. Do przełożenia użyłam również musu jagodowego w jednym przypadku, konfitury z owoców leśnych w drugim, a za trzecim zrobię mus z czerwonych porzeczek. Wydaje mi się, że lekko kwaskowy smak czerwonych porzeczek bardzo by tu pasował.

Przepis na biszkopt (tortownica 20cm):

  • 5 jaj
  • 0.75 szklanki cukru pudru
  • 0.5 szklanki skrobi ziemniaczanej
  • 0.5 szklanki mąki kukurydzianej
  • szczypta soli do białek

Cytuję za autorką: "Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, dalej ubijając. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając. Mąki wymieszać, przesiać i delikatnie wmieszać do ciasta. Tortownicę o średnicy 20 - 22 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boków formy niczym nie smarować, papierem wykładamy tylko dno. Wyłożyć ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 30 - 40 minut (lub dłużej, do tzw. suchego patyczka). Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do ostygnięcia. Całkowicie wystudzić."

Piekłam 30 minut w 160°C, rzucałam ciasto na taboret z trochę mniejszej wysokości, ale za to trzy razy ;) Pod koniec pieczenia, kiedy widziałam, że wierzch już zbrązowiał, przykryłam go folią aluminiową. Ostudzone ciasto oddzieliłam od boków formy i podzieliłam na trzy blaty.

Rzucany biszkopt bezglutenowy

Przepis na mus czekoladowy:

  • 100g czekolady gorzkiej (dałam po pół 50% i 74%)
  • 250g mascarpone
  • 400ml kremówki
  • cukier opcjonalnie (jeśli krem jest za gorzki, dodać do śmietany)

Rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej, lekko ostudzić i wymieszać dokładnie z serkiem mascarpone. Ubić kremówkę, dodać krem czekoladowy i dokładnie wymieszać.

Dodatkowo:

  • płyn do nasączenia biszkoptu ok. 0.75 szklanki
  • mus/konfitura/dżem owocowy (najlepiej lekko kwaskowy)

Bezglutenowy tort z musem czekoladowym

Wykonanie:

Nasączyć blaty (użyłam wody z sokiem z cytryny, w sumie 0.75 szklanki). Ułożyć pierwszy blat na paterze, nałożyć warstwę musu czekoladowego (ok. 0.5cm), następnie dżem owocowy - ok. 3-4 łyżeczek. Nałożyć na to drugi blat, mus i dżem, przykryć ostatnim blatem. Resztą musu czekoladowego pokryć boki i wierzch tortu, musu wystarczy również na ozdobienie (niestety ja nie mam zdolności w tym kierunku).

Bezglutenowy tort z musem czekoladowym

środa, 19 października 2011

Czekoladowy deser z polenty

Postanowiłam jeszcze raz wykonać ciasto, które wcześniej mi się nie udało (efekty tutaj). Tym razem użyłam 1/4 porcji i piekłam w kokilkach. Powstało coś w rodzaju sufleta, lekkie ciasto, szybko opadające po wyjęciu z piekarnika. Dobre na ciepło, ale bardziej smakowało mi po ostygnięciu.

Przepis tu (robiłam z 1/4 porcji, na dwie kokilki), piekłam ok. 10-12 minut w 150°C.

Czekoladowy deser z polenty

niedziela, 18 września 2011

Puszysta pizza bezglutenowa

Po raz pierwszy bezglutenowe ciasto do pizzy było miękkie i puszyste! Mimo, że go wstępnie nie podpiekłam, nie zbiło się pod ciężarem składników. A do tego wszystkiego ładnie się przyrumieniło. Przepis znalazłam na stronie Gluten Free Mommy. Autorka niestrudzenie dążyła do efektu, którym mogłaby się pochwalić i podzielić się z innymi. Przy okazji opowiada o bezglutenowej sieci pizzerii, która działa niestety w USA.

Puszysta pizza bezglutenowa

Wzorując się na oryginalnym przepisie wprowadziłam kilka zmian. Zmniejszyłam ilość cukru i miodu, przeraziło mnie dodawanie ich na łyżki. Nie dodawałam też ricotty ani mielonych migdałów. W przepisie są  za to dwa jajka, które, wydaje mi się, znacząco wpłynęły na strukturę ciasta. Można próbować podmieniać rodzaje mąk i skrobii - ja zastąpiłam słodki ryż mąką kukurydzianą.

Przepis (z moimi zmianami, pizza o średnicy 30cm):

  • 0.25 szklanki mąki z prosa
  • 0.75 szklanki mąki z białego ryżu
  • 0.25 szklanki mąki kukurydzianej
  • 0.25 szklanki skrobi kukurydzianej
  • 0.5 szklanki skrobi z tapioki
  • 1 łyżeczka gumy guar
  • 0.75 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cukru (do drożdży)
  • 20g drożdży świeżych
  • 0.75 szklanki ciepłej wody
  • 2 jajka
  • 2.5 łyżki oleju/oliwy
  • 0.5 łyżeczki octu winnego lub jabłkowego
  • 1 łyżeczka miodu
  • łyżka oregano

Nagrzać piekarnik razem z blachą do pieczenia do 50°C. Składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Drożdże zasypać cukrem i rozpuścić w 0.25 szklanki wody, odstawić na kilka minut. Wymieszać razem mąki, skrobie, sól, gumę guar i oregano. Osobno wymieszać ocet, miód i olej. Do suchych składników wlać mieszankę z olejem, zaczyn drożdżowy i roztrzepane jajka. Mieszając wszystko dolewać stopniowo wody. Ciasto powinno być dosyć sztywne, nie rozlewające się, podobnie jak gęsta śmietana (na pewno nie da się wziąć go w ręce). Ilość dodanej wody zależy od rodzajów mąk i skrobii (ja dodałam od razu całość i potem musiałam dosypać ok. 1 łyżki mąki). Wyłożyć blachę papierem do pieczenia, rozsmarować na nim ciasto tworząc okrąg o średnicy ok. 30cm (ciasto wyszło mi grube na ok. 1cm). Posmarować wierzch delikatnie oliwą. Wstawić do ciepłego wyłączonego pieca na 30-40 minut. Następnie wyciągnąć i ułożyć na cieście składniki (u nas było to chorizo, ser, pomidory, kurki i cebula). Nagrzać piekarnik do 200°C. Piec pizzę przez ok. 20 minut lub w razie potrzeby dłużej. Smacznego! :)

Puszysta pizza bezglutenowa

Na powyższym zdjęciu starałam się uchwycić miękkość ciasta ;)

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Oryginalnie lody mangowe od Manjuli troszkę przerobiłam chcąc zwiększyć ich ilość i trochę zredukować zawartość tłuszczu dodając mleko. Miałam tylko jedno mango, więc dorzuciłam nektarynki. W rezultacie przepis mocno odbiegł od oryginalnego.

Lody z mango i nektarynek

Część masy lodowej mroziłam w osobnych pojemniczkach, a resztę w pudełku. O ile te pierwsze je się wygodnie, to te drugie na razie nadal siedzą w pudełku, bo są za twarde, żeby je ładnie wyciągnąć, a nie chciałam ich rozmrażać. Lody smakują ciekawie... marchewkowo :) Może kiedyś spróbuję jeszcze raz, ale z większą zawartością mango.

Przepis (wyszło 6 lodów na patyku oraz pudełko 800ml):

  • 1 mango
  • 2 nektarynki
  • 2 kubeczki śmietanki kremówki (po 200ml)
  • 200ml mleka
  • 0.5 szklanki cukru
  • 2 płaskie łyżki skrobii kukurydzianej
  • 2 łyżeczki soku z cytryny

Mango pokroić na kawałki (tu jest pokazane jak to najlepiej zrobić), obrać i pokroić nektarynki. Wymieszać skrobię z 4 łyżkami wody. Zagotować mleko, śmietankę razem z cukrem i rozpuszczoną skrobią, mieszać, a następnie zostawić do ostygnięcia. Zmiksować mango, nektarynki i sok z cytryny na gładką masę. Wymieszać z ostudzoną masą mleczno-śmietanową. Schłodzić masę w lodówce przez kilka godzin. Ukręcić lody w maszynie lub przy pomocy miksera.

Lody z mango i nektarynek

Lody dodaję do akcji Z widelcem po Azji

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl World Bread Day 2012 - 7th edition! Bake loaf of bread on October 16 and blog about it! Akcja: Nie kradnij zdjęć!