Wyniki eksperymentów kulinarnych pieczonych, gotowanych tudzież surowych, jak również doświadczenia w przygotowywaniu potraw bezglutenowych.
czwartek, 28 października 2010

Babeczki z dżemu dyniowego

Upieczone wczoraj, za jednym zamachem wraz z babeczkami dla Mamy i Babci. Najpierw chciałam upiec je jako jedno ciasto, ale miałam już foremki pod ręką, dlatego wyszły małe babeczki. Powstały w wyniku eksperymentu, ponieważ chciałam sprawdzić na co mogę spożytkować dżem dyniowo-brzoskwiniowy. Porcja dosyć mała, na standardową blachę do muffinek pewnie trzebaby podwoić. Mimo, że dżem był raczej kwaskowy, jak dla mnie ciasto było wystarczająco słodkie.

  • 1.25 szkl. mąki (dałam 0.75 tortowej i 0.5 krupczatki)
  • 1 szklanka dżemu dyniowo-brzoskwiniowego
  • 0.5 szkl. cukru trzcinowego demerara
  • 1.5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • po 0.25 łyżeczki cynamonu i kardamonu
  • 1 jajo
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • szczypta soli

Wymieszałam wszystkie składniki i nałożyłam do foremek. Piekłam w 220°C przez około 26 minut, potem stały jeszcze 3-4min. w wyłączonym piekarniku.

Babeczki z dżemu dyniowego

Przepis dodaję do Festiwalu Dyni 2010

 

 

środa, 27 października 2010

Babeczki urodzinowe z kremem

Gdy zapytałam Mamę, co chciałaby na urodziny, odpowiedziała, że dawno nie było babeczek i dodatkowo chciałaby je z żurawinami. Ja natomiast nie chciałam, żeby były to zwykłe muffinki... a w lodówce czekało pudełko serka mascarpone. Urodzinki Mamy, a także mojej Babci, są dzisiaj, tak więc musiałam wstać wcześnie, żeby wyrobić się przed pójściem na zajęcia1. Ale czego w końcu się nie robi, żeby zrobić komuś przyjemność i niespodziankę :)

Przyznaję się, że z tego pośpiechu nie chciałam bawić się z robieniem biszkoptu (bałam się, że może mi się coś nie udać) i dopiero wieczorem pomyślałam, że mogłam ciasto czymś nasączyć. Na szczęście prezent się spodobał i smakował :) Sugeruję jednak, że ciasto biszkoptowe bardziej się nadaje do przekładania kremem.

Tak więc ciasto standardowe (14 sztuk - 8 serduszek i 6 mniejszych babeczek):

  • 2 szkl. mąki
  • 0.9 szkl. cukru (zmieliłam na puder)
  • 1.5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 2 jaja
  • 0.5 szklanki mleka
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 3 łyżki oleju

Wymieszać osobno suche i mokre składniki, wlać mokre do suchych i całość wymieszać. Nakładać do foremek (ja mam silikonowe). Piec do zrumienienia w 190°C - u mnie ok. 23min.

Krem z serka mascarpone:

  • 250g mascarpone
  • 2 łyżki cukru pudru
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego

Składniki wymieszać.

+ pół szkalnki suszonej żurawiny, zalałam gorącą wodą i zostawiłam na pare minut do napęcznienia, a następnie odsączyłam.

Babeczki urodzinowe z kremem

Wykonanie:

Ostudzone babeczki przeciąć na pół. Na dolne połówki nałożyć krem, na to po parę sztuk żurawiny i jeśli starczy to znowu krem. Następnie nakryć górną połówką i gotowe.

Babeczki urodzinowe z kremem

1 Zdążyłam upiec jeszcze coś ;) ale za to zamiast obiadu zdołałam zrobić tylko kanapki

sobota, 23 października 2010

W tym roku pierwszy raz uczestniczę w Festiwalu Dyni organizowanym przez Beę. Właśnie przez tę akcję w zeszłym roku dynia zaczęła mnie ciekawić. Nie zaznajomiłam się z nią jeszcze dostatecznie, ale wszystko przede mną. Ubolewam nad tym, że nie ma u nas takich targów z przeróżnymi odmianami dyń, jakie widziałam na różnych blogach. Jest tylko ...dynia (?). Próba dowiedzenia się o jakąkolwiek odmianę sprowadza się do dziwnych min sprzedawców...

placki dynia pomarańcza marchew

Na Festiwal proponuję słoneczne placuszki zrobione z marchewki i zeszłorocznego dżemu dyniowo-pomarańczowego prawdopodobnie wg przepisu znalezionego tutaj. Prawdopodobnie, bo już nie pamiętam i chyba nie dawałam imbiru. Z podanych proporcji wyszło mi 8 małych placuszków, jak na zdjęciu.

  • 2 małe marchewki
  • mały słoiczek puree dyniowo-pomarańczowego (190g, po koncentracie)
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • 0.5 łyżeczki cukru
  • szczypty przypraw piernikowych
  • ok. 5 łyżek mąki

Marchewki zetrzeć na drobnych oczkach tarki, wymieszać z roztrzepanym jajkiem i resztą składników. Smażyć na oleju do zrumienienia z obu stron. Podawać z cukrem, miodem, syropem klonowym.

 

Tagi: owoce warzywa
16:24, dwa.demonki , Smażone
Link Komentarze (2) »
wtorek, 19 października 2010

Sałatka makaronowa z gruszkami

Razem z Mamą zaimprowizowałyśmy sałatkę na kolację, kiedy gościliśmy moją przyszłą Teściową;) Proporcje można dowolnie zmieniać wedle upodobania.

  • ok. 250g makaronu ozdobnego (kolanka, kokardki...)
  • 4 gruszki
  • kilka plasterków ananasa
  • pół puszki czerwonej fasolki
  • 1/3 słoiczka selera konserwowego w paskach
  • 4 filety z kurczaka

Gruszki obrać, pokroić w ćwiartki. W garnku ugotować ok. 2 szklanek wody (aby zakrywała gruszki) z dwiema łyżkami miodu i łyżeczką soku z cytryny. Na wrzątek wrzucić gruszki i gotować 5 minut. Wyciągnąć, pokroić w 1cm plasterki.
Filety z kurczaka pokroić w kostkę, przyprawić, podsmażyć.
Makaron ugotować.
Ananasa pokroić na kawałki.
Fasolkę przelać wrzątkiem, odsączyć.
Selera odsączyć, można poszatkować.

W misce układać warstwami: makaron, kurczaka, ananasa, fasolkę, makaron, serela, kurczaka i gruszki.

Podawać z sosem jogurtowo-majonezowym - wymieszać po równo majonez i jogurt naturalny, przyprawić solą i pieprzem.

sobota, 16 października 2010

Za tydzień minie pół roku odkąd mam swój pierwszy zakwas. Od samego początku nastawiłam się na pieczenie wyłącznie na zakwasie, bez dodatku drożdży. Wyszłam z założenia, że skoro mam drożdże z zakwasu to po co mi kupne, nie będę się nimi wspomagać. Pierwszy chleb był płaski, niewyrośnięty, mocno klejący, ale zjadliwy i wcale nie był zakalcowaty ;) Teraz moje chlebki rosną już bardzo ładnie i wydaje mi się, że całkiem szybko. Części mojego zakwasu są już w paru różnych miejscach i świetnie sobie radzą. Tyle odnośnie wstępu...

World Bread Day 2010 (submission date October 16)

Wczoraj upiekłam dwa chlebki razowe, każdy z innym dodatkiem, jeden z ziarnami, drugi ze śliwkami. Akurat się złożyło, że mam nadzieję, mogę uczestniczyć w Światowym Dniu Chleba organizowanym przez Zorrę.

Chleb razowy z dodatkami

Zakwas przygotowany wieczorem (na dwa bochenki):

  • zakwas (miałam 40g)
  • 150g mąki żytniej (używam 720)
  • 150g wody

Ciasto (proporcje na 1 bochenek, oba robiłam w osobnych miskach):

  • 150g zakwasu
  • 300g mąki pszennej pełnoziarnistej (używam Lubelli)
  • 100g mąki żytniej razowej
  • 240-250g wody
  • 8g soli
  • 1 łyżka oleju z pestek winogron
  • dodatki (po 40g pestek słonecznika i dyni / 80g śliwek suszonych)

Następnego dnia po przygotowaniu zakwasu wymieszałam go z wodą oraz mąką i zostawiłam na 30 minut1. W tym czasie odmierzyłam pozostałe składniki, pokroiłam śliwki i podprażyłam nasiona. Następnie wyrabiałam ciasto po trochu wsypując sól, potem dodatki, a na końcu olej i wyrabiałam jeszcze parę minut do połączenia tłuszczu z ciastem. Ciasto było elastyczne i błyszczące, łatwo ochodziło od miski. Następnie przełożyłam je do foremek silikonowych (24.5 x 10cm), posypałam jeden nasionami i zostawiłam do wyrośnięcia w ciepłym piekarniku (u mnie 3h). Nagrzałam piekarnik do 250°, włożyłam chleby, na dno wrzuciłam dwie kostki lodu oraz obniżyłam temperature do 230°. Po 15min. obniżyłam do 210°, po następnych 10 do 190°. Na końcu piekłam jeszcze 5 minut bez foremek (chleb ze śliwkami posmarowałam z wierzchu wodą, ale jakoś nie udaje mi się uzyskać błyszczącej skórki) i zostawiłam jeszcze na 10 minut w wyłączonym piekarniku. Studziłam na kratce.

Chlebek z ziarnami posypałam w pęknieciu również, ale potem troszkę w tym miejscu opadł.

Razowy z ziarnami

A ze śliwką wygląda(ł) tak:

Razowy ze śliwkami

 

1 Zrobiłam tak, ponieważ świtało mi coś o autolizie, a potem znalazłam, gdzie to czytałam ;)

Tagi: zakwas
17:10, dwa.demonki , Pieczywo
Link Komentarze (7) »
wtorek, 12 października 2010

Bułeczki z serem

Puszyste drożdżowe bułeczki z serowym nadzieniem. Ciasto kleiło się dosyć mocno. Szczerze mówiąc nie ma pojęcia dlaczego, może powinnam jeszcze dłużej je wyrabiać. Przepisów na drożdżowe ciasta jest bez liku i nie wiem jak na konsystencję wpływają wahania poszczególnych składników... Jednakże bułeczki wyszły bardzo puszyste i mięciutkie. Nadzienie miałam zbyt luźne, ale nie chciałam żeby wyszła z niego klucha, więc nie zagęszczałam za bardzo. Parę bułek pękło i wypłynęło trochę sera.

Ciasto:

  • 400g mąki (dałam 380g tortowej, 20g pszennej pełnoziarnistej i 20g ryżowej)
  • 2 łyżki cukru (30g)
  • 25g drożdży świeżych
  • 0.5 łyżeczki soli
  • 30g masła roztopionego
  • 2 jaja
  • szklanka mleka
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego

Rozczyn - drożdże zasypać dwiema łyżeczkami cukru, zalać połową szklanki ciepłego mleka, wymieszać i poczekać aż zacznie pracować.

Mąkę przesiać, wymieszać z solą. Jajka rozetrzeć z cukrem, wlać do mąki, dodać rozczyn i resztę mleka. Wyrabiać krótko do połączenia składników. Dodać roztopione masło, wyrabiać, aż tłuszcz połączy się z ciastem. Następnie wyrabiać jeszcze 20 minut (robotem krócej). Zostawić w misce pod przykryciem na 1h.

Nadzienie:

  • 250g sera półtłustego mielonego
  • 100g cukru pudru
  • żółtko
  • skrobia ziemniaczana w razie potrzeby (dodałam 2 łyżki)

Składniki nadzienia wymieszać.

Formowanie bułeczek (ok. 14 sztuk):

Urywać z ciasta kawałki wielkości połowy pięści. Rozwałkować na placki o średnicy ok. 12cm (podsypywałam sporo mąką, ciasto było klejące). Nakładać na środek po 1-1.5 łyżki nadzienia, po czym chwycić brzegi i sklejać u góry. Kłaść na blachę wyłożoną papierem sklejeniem do dołu. Uformowane bułeczki zostawić do wyrośnięcia na 30 minut, następnie posmarować białkiem.

Piec 20 minut w 180°. Studzić na kratce.

Bułeczki z serem

różowy tydzień

Propozycja koktajlu dla dorosłych z okazji Różowego Tygodnia zorganizowanego przez cukiernicze kreacje charlotte. Przepis z książki "Koktajle", nr 19 z Encyklopedii Sztuki Kulinarnej.

  • 40 ml ginu (zastąpiłam whisky)
  • 20 ml śmietanki
  • kilka kropel soku z cytryny
  • kilka kropel grenadiny (zastąpiłam syropem malinowym)
  • cukier
  • 3 kostki lodu (pominęłam)

Przygotowanie dekoracji:

Na jeden talerzyk wylać trochę grenadiny, na drugi wysypać trochę cukru. Brzeg koktajlówki zamoczyć w grenadinie, potem obtoczyć w cukrze.

Przygotowanie koktajlu:

Do shakera wrzucić lód, wlać gin, sok z cytryny, kilka kropel grenadiny i śmietankę. Wstrzącać kilka sekund. Wlać do przygotowanego kieliszka, odcedzając lód, uważając na dekorację. Podawać po jedzeniu lub w formie deseru.

koktajl pink lady

14:56, dwa.demonki , Napoje
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 11 października 2010

chleb niedzicki

Na urodziny dostałam koszyki do wyrastania chleba, więc przy pierwszej nadarzającej się okazji musiałam je wypróbować. Pierwszy raz piekłam chleb bez foremki. Natomiast nie pierwszy z wykorzystaniem mieszanek Chleba Polskiego. Niestety producent nie podał procentowego składu mieszanki, ale po konsystencji ciasta widać, że mąka pszenna jest w znaczącej większości. Mój chlebek spłaszczył się po przełożeniu na blachę, ponieważ trzeba było kombinować z wyciąganiem go z koszyka (z braku odpowiedniej wielkości deski lub tacy).

Opierałam się na proporcjach Danci z Leśnego Zakątka:

  • 300g zakwasu żytniego (na mące typu 1400, mój był dość gęsty)
  • 500g mieszanki
  • ok. 270ml wody (ilość może być różna w zależności od konsystencji zakwasu)
  • 2 łyżki oleju z pestek winogron

Wymieszałam zakwas z mąką oraz wodą (wodę dolewałam stopniowo), na końcu dodając po łyżce oleju. Zostawiłam w misce na 2.5h, składając ciasto co 50 minut. Po tym czasie uformowałam kulę i wlożyłam do mocno wysypanego mąką koszyka. Zostawiłam do wyrośnięcia na 1.5h. Piekarnik razem z blachą nagrzałam do 250°. Wyrośnięty chleb został  wyciągnięty z koszyka i nacięty przez Narzeczonego, a następnie włożony na papierze na gorącą blachę. Na dno piekarnika wrzuciłam dwie kostki lodu. Piekłam 40 minut, co 10 minut obniżając temperaturę (230°, 210°, 190°, 180°). Na ostatnie 10 minut obróciłam go do góry spodem.

chleb niedzicki

chleb niedzicki

Tagi: zakwas
20:57, dwa.demonki , Pieczywo
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 10 października 2010

zapiekane jabłko z malinami

Inspiracją stał się deser, a raczej jego opis, z jednej z poznańskich kawiarenek. Proste, szybkie i bardzo smaczne małe danie na podwieczorek. Ja użyłam samego miodu, ale potem pomyślałam, że cukier ładnie by się skarmelizował i podaję to w przepisie.

Porcja dla jednej osoby:

  • 1 duże jabłko
  • kilka malin (można też użyć innych owoców - jagód, wiśni)
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 łyżeczka cukru (sugeruję trzcinowy)
  • 1 łyżka podprażonych płatków migdałowych

Jabłko obrać ze skórki, przekroić na pół, wydrążyć gniazdo nasienne i trochę miąższu tworząc miseczkę. W powstałe wgłębienie nałożyć malin, polać miodem, całość posypać cukrem. Piec w naczyniu żaroodpornym przez 20-25 minut w 180°. Podawać ciepłe, posypane płatkami migdałowymi.

zapiekane jabłko z malinami

wtorek, 05 października 2010

...zrobiłam sobie na urodziny. Daleko mu do ideału, śmietana nie ubiła się tak jak miała i ratowałam się śmietan-fixami. Na szczęście jakoś się trzymała i nie spłynęła z tortu. Podejrzewam, że jednak w lodówce było za ciepło i powinnam ją włożyć do zamrażalnika przed ubijaniem. Mimo tego wszystkim smakowało i cieszy mnie to, ponieważ pierwszy raz odważyłam się zrobić tort.Najbardziej zadowolona jestem z ciasta, wyszło znakomicie i nie ma się co dziwić, skoro źródło pewne.

Ciasto (skorzystałam z przepisu Dorotus):

  • 150g czekolady gorzkiej roztopionej
  • 150g miękkiego masła
  • 150g cukru pudru
  • 150g mąki
  • 6 jajek (osobno żółtka i białka)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli

Masło zmiksować z roztopioną czekoladą. Kolejno wbijać żółtka i wsypać cukier, miksując. Przesiać mąkę z proszkiem i wymieszać z masą. Na końcu wmieszać białka ubite z solą.

Piekłam, jak zaleca autorka, osobno każdy blat przez 12 minut w 180° (ze względu na piekarnik, w oryginale 170°).

Do nasączenia użyłam 0.5 szklanki soku z wiśni (z kompotu) i 3 łyżek rumu. Każdy blat nasączyłam paroma łyżeczkami mieszaniny (zostało mi 0.25 szklanki, nie chciałam za bardzo rozmiękczyć ciasta).

Warstwa wiśniowa (wyszło mi za dużo, zużyłam ok. połowę):

  • 2 szklanki kompotu wiśniowego
  • 4 łyżki skrobi ziemniaczanej
  • ok. 300g wydrylowanych wiśni

Mąkę ziemniaczaną wymieszałam w 0.5 szklanki soku. Resztę podgrzałam i następnie wymieszałam z sokiem z mąką, aż powstał kisiel. Na końcu dodałam wiśnie. Odstawiłam do ostygnięcia.

Krem czekoladowy:

  • 0.8l śmietanki kremówki 30%
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 100g czekolady gorzkiej
  • 3 śmietan-fixy (opcjonalnie, miałam problem ze śmietaną)

Czekoladę rozpuściłam w kąpieli wodnej razem z 400ml śmietanki. Po schłodzeniu wymieszałam z resztą śmietany i ubijałam z cukrem i śmietan-fixami.

Wykonanie:

Na talerzu położyłam pierwszy nasączony blat, nałożyłam warstwę wiśniową i przykryłam warstwą śmietany. Na to położyłam kolejny blat i znowu warstwę wiśniową i śmietanową. Ostatni blat i boki pokryłam śmietaną, obsypałam dekoracją czekoladową.

tort czekoladowy z wiśniami

 
1 , 2
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl World Bread Day 2012 - 7th edition! Bake loaf of bread on October 16 and blog about it! Akcja: Nie kradnij zdjęć!