|
Blog > Komentarze do wpisu
Placuszki marchwiowo-dyniowo-pomarańczoweW tym roku pierwszy raz uczestniczę w Festiwalu Dyni organizowanym przez Beę. Właśnie przez tę akcję w zeszłym roku dynia zaczęła mnie ciekawić. Nie zaznajomiłam się z nią jeszcze dostatecznie, ale wszystko przede mną. Ubolewam nad tym, że nie ma u nas takich targów z przeróżnymi odmianami dyń, jakie widziałam na różnych blogach. Jest tylko ...dynia (?). Próba dowiedzenia się o jakąkolwiek odmianę sprowadza się do dziwnych min sprzedawców... Na Festiwal proponuję słoneczne placuszki zrobione z marchewki i zeszłorocznego dżemu dyniowo-pomarańczowego prawdopodobnie wg przepisu znalezionego tutaj. Prawdopodobnie, bo już nie pamiętam i chyba nie dawałam imbiru. Z podanych proporcji wyszło mi 8 małych placuszków, jak na zdjęciu.
Marchewki zetrzeć na drobnych oczkach tarki, wymieszać z roztrzepanym jajkiem i resztą składników. Smażyć na oleju do zrumienienia z obu stron. Podawać z cukrem, miodem, syropem klonowym.
sobota, 23 października 2010, dwa.demonki
|
|