Wyniki eksperymentów kulinarnych pieczonych, gotowanych tudzież surowych, jak również doświadczenia w przygotowywaniu potraw bezglutenowych.
Blog > Komentarze do wpisu

Chleby razowe z dodatkami

Za tydzień minie pół roku odkąd mam swój pierwszy zakwas. Od samego początku nastawiłam się na pieczenie wyłącznie na zakwasie, bez dodatku drożdży. Wyszłam z założenia, że skoro mam drożdże z zakwasu to po co mi kupne, nie będę się nimi wspomagać. Pierwszy chleb był płaski, niewyrośnięty, mocno klejący, ale zjadliwy i wcale nie był zakalcowaty ;) Teraz moje chlebki rosną już bardzo ładnie i wydaje mi się, że całkiem szybko. Części mojego zakwasu są już w paru różnych miejscach i świetnie sobie radzą. Tyle odnośnie wstępu...

World Bread Day 2010 (submission date October 16)

Wczoraj upiekłam dwa chlebki razowe, każdy z innym dodatkiem, jeden z ziarnami, drugi ze śliwkami. Akurat się złożyło, że mam nadzieję, mogę uczestniczyć w Światowym Dniu Chleba organizowanym przez Zorrę.

Chleb razowy z dodatkami

Zakwas przygotowany wieczorem (na dwa bochenki):

  • zakwas (miałam 40g)
  • 150g mąki żytniej (używam 720)
  • 150g wody

Ciasto (proporcje na 1 bochenek, oba robiłam w osobnych miskach):

  • 150g zakwasu
  • 300g mąki pszennej pełnoziarnistej (używam Lubelli)
  • 100g mąki żytniej razowej
  • 240-250g wody
  • 8g soli
  • 1 łyżka oleju z pestek winogron
  • dodatki (po 40g pestek słonecznika i dyni / 80g śliwek suszonych)

Następnego dnia po przygotowaniu zakwasu wymieszałam go z wodą oraz mąką i zostawiłam na 30 minut1. W tym czasie odmierzyłam pozostałe składniki, pokroiłam śliwki i podprażyłam nasiona. Następnie wyrabiałam ciasto po trochu wsypując sól, potem dodatki, a na końcu olej i wyrabiałam jeszcze parę minut do połączenia tłuszczu z ciastem. Ciasto było elastyczne i błyszczące, łatwo ochodziło od miski. Następnie przełożyłam je do foremek silikonowych (24.5 x 10cm), posypałam jeden nasionami i zostawiłam do wyrośnięcia w ciepłym piekarniku (u mnie 3h). Nagrzałam piekarnik do 250°, włożyłam chleby, na dno wrzuciłam dwie kostki lodu oraz obniżyłam temperature do 230°. Po 15min. obniżyłam do 210°, po następnych 10 do 190°. Na końcu piekłam jeszcze 5 minut bez foremek (chleb ze śliwkami posmarowałam z wierzchu wodą, ale jakoś nie udaje mi się uzyskać błyszczącej skórki) i zostawiłam jeszcze na 10 minut w wyłączonym piekarniku. Studziłam na kratce.

Chlebek z ziarnami posypałam w pęknieciu również, ale potem troszkę w tym miejscu opadł.

Razowy z ziarnami

A ze śliwką wygląda(ł) tak:

Razowy ze śliwkami

 

1 Zrobiłam tak, ponieważ świtało mi coś o autolizie, a potem znalazłam, gdzie to czytałam ;)

sobota, 16 października 2010, dwa.demonki
Tagi: zakwas
Komentarze
2010/10/16 17:16:24
piękne chleby ,idealne na świętowanie
-
2010/10/16 17:35:00
Bardzo dziękuję :)
-
2010/10/16 22:20:45
Jakie ładne te bochenki! Zazdroszczę!
-
2010/10/16 23:43:21
Też dzisiaj piekłam, zaczęłam od zwyczajnego ale i na razowe przyjdzie czas :)
-
2010/10/17 14:04:46
będę musiała w końcu też upiec jakiś chleb.
mam wyrzuty sumienia, patrząc na te cuda.
-
2010/10/23 13:32:45
Love your loaves, can't say which one more. ;-) Dziekujemy za udzial w World Bread Day .
-
2010/10/23 22:10:06
jaki ładny chlebek :) pozdrawiam
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi Durszlak.pl
Akcja: Nie kradnij zdjęć!